Od samego urodzenia Jono Lancaster musiał mierzyć się z ogromnymi wyzwaniami.
Dotknięty rzadką chorobą genetyczną, jego rodzice czuli się przytłoczeni trudnościami, które miały nadejść.

Życie Jono mogło potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie życzliwa obecność Jean.
Dziś Jono jest już dorosłym mężczyzną!
Zobaczcie, jak wygląda teraz!
Przerażeni perspektywą wielu operacji i hospitalizacji, jego rodzice podjęli rozdzierającą serce decyzję, by oddać go pod opiekę służb społecznych, zamiast zabrać do domu.
Życie Jono mogło potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie życzliwa obecność Jean.
Kiedy Jean dowiedziała się o jego sytuacji, poczuła, że musi zareagować.

Od pierwszego spotkania Jean wiedziała, że Jono jest dla niej.
Dała mu nie tylko dom, lecz także rodzinę i bezwarunkową miłość.
Jej decyzja na zawsze odmieniła życie Jono.
18 maja 1990 roku Jean oficjalnie adoptowała Jono — datę, którą on uważa za swoje drugie urodziny.
Pomimo miłości i troski Jean, droga Jono nie była łatwa.
Przez całe dzieciństwo i okres dojrzewania był ofiarą szkolnego nękania z powodu swojego wyglądu.
„Dorastając, zacząłem się zastanawiać, dlaczego to spotyka właśnie mnie” — wyznaje.
„Zastanawiałem się, dlaczego moi rodzice mnie nie chcieli.
Byłem zły i wstydziłem się swojego wyglądu.”
Ale niezachwiane wsparcie Jean pomogło mu zaakceptować siebie.
Niespodziewany moment, kiedy nieznajomy zadał mu pytania o jego chorobę, stał się przełomem.
Zamiast zareagować negatywnie, Jono spokojnie wyjaśnił swój zespół, co pozwoliło zbudować więź i zaufanie dzięki wspólnemu śmiechowi.

Ta prosta wymiana nauczyła go skupiać się na tym, co pozytywne.
Dziś Jono zamienił swoje doświadczenia w siłę.
Jako mówca motywacyjny inspiruje osoby z zespołem Treachera Collinsa, pokazując, że trudności można pokonać dzięki pozytywnemu nastawieniu.
Wyznaje: „Nie mogę zmienić swojej przeszłości ani wyglądu, ale nauczyłem się akceptować siebie takim, jakim jestem.
Z pewnością siebie wszystko jest możliwe.”







