Kupił worek ziemniaków – i się przeraził.
Pewien mężczyzna z Francji poszedł na targ i kupił 25-kilogramowy worek ziemniaków.

Po powrocie do domu zorientował się jednak, że w worku nie było tylko… ziemniaków.
Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak nieco większy ziemniak, więc odłożył go na bok.
Kiedy przyjrzał się bliżej, ogarnął go szok.
W następnej chwili kazał swoim dzieciom i żonie odsunąć się od worka i opuścić dom.

Mężczyzna znalazł w worku niewybuch – granat ręczny z czasów II wojny światowej.
Z najwyższą ostrożnością wyniósł go za dom i zawiadomił odpowiednie służby.
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a odpowiednie służby bezpiecznie usunęły ładunek wybuchowy.
Tego dnia mężczyzna z pewnością długo nie zapomni – jego żona prawie… ugotowała granat.
Granat… czyli „ziemniak”
Tymczasem historia stała się viralem, a para z Francji zyskała rozgłos w mediach społecznościowych.
Wielu internautów zastanawia się, czy sprzedawca worka ziemniaków wiedział, co się w nim znajdowało.







